Wygrane sprawy
Nasze przykładowe wygrane prawy.
Wypadek komunikacyjny motocyklisty rekordowe odszkodowanie jedno z najwyższych wypłaconych odszkodowań w naszym kraju
W dniu 15 września 2012 r. doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym kierujący samochodem osobowym wykonując manewr skrętu w lewo nie udzielił pierwszeństwa przejazdu kierującemu motocyklem wskutek czego doprowadził do zderzenia pojazdów. Nasz klient - motocyklista doznał rozległych obrażeń ciała, skutkujących trwałym kalectwem i stanowiących chorobę realnie zagrażającą życiu. Przeciwko sprawcy wypadku toczyło się postępowanie karne.
Z uwagi na odniesione obrażenia ciała poszkodowany został przetransportowany bezpośrednio z miejsca zdarzenia przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do Szpitala. Poszkodowany miał bardzo rozległe urazy, które wymagały licznych zabiegów operacyjnych. Przez wiele dni po wypadku w Szpitalu trwała walka o jego życie. Na skutek doznanych obrażeń został również trwale sparaliżowany od klatki piersiowej w dół, stracił całkowicie możliwość chodzenia, jak i wykonywania wielu najprostszych czynności. Choć minęły 4 lata od wypadku poszkodowany w dalszym ciągu wymaga stałej opieki, rehabilitacji i leczenia, które wymagają dużych nakładów finansowych.
W chwili wypadku nasz klient miał 20 lat, zdał maturę i został przyjęty na studia. Na skutek zdarzenia stracił on możliwość rozpoczęcia studiów, a także realizowania swoich pasji życiowych. Była to tragedia dla całej rodziny.
Sprawca wypadku miał wykupioną obowiązkową polisę ubezpieczeniową w zakresie ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Nasza Kancelaria zgłosiła szkodę do Towarzystwa Ubezpieczeń i udało się uzyskać dla poszkodowanego zadośćuczynienie w kwocie 360.000 zł. Po analizie sprawy stwierdziliśmy, iż dotychczasowa kwota nie jest adekwatna i skierowaliśmy sprawę na drogę sądową. Sprawa zakończyła się podpisaniem ugody sądowej i dopłaceniem 490.000 zł.

W sumie uzyskaliśmy kwotę 850.000 zł tytułem zadośćuczynienia.

Poszkodowany w dalszym ciągu ponosi koszty opieki osób trzecich, koszty dojazdów do placówek medycznych oraz koszty zakupu leków oraz przystosowania infrastruktury mieszkania do potrzeb osoby niepełnosprawnej. W związku z tym nasz Kancelaria w dalszym ciągu regularnie zgłasza nowe koszty, które Towarzystwo Ubezpieczeń wpłaca na konto poszkodowanego. Dotychczas z tego tytułu oprócz kwoty zadośćuczynienia w wysokości 850.000 zł udało się już uzyskać około 650.000 zł, na którą składają się koszta adaptacji domu na rzecz osoby niepełnosprawnej, koszta rehabilitacji i leczenie.

Tytułem skapitalizowanej renty doszło do zawarcia ugody sądowej na kwotę 3 mln zł.

Łącznie w sprawie wypłacono ponad 4,5 mln złotych, co stanowi jedno z najwyższych wypłaconych odszkodowań (jeśli nie najwyższe) na rzecz osoby pokrzywdzonej w wyniku wypadku komunikacyjnego w naszym kraju.

W dniu 24 listopada 2016r. w dzienniku FAKT ukazał się artykuł o naszej Kancelarii:

fakt

UGODY SĄDOWE ORAZ DECYZJA TOWARZYSTWA UBEZPIECZENIOWEGO

Plik 1

Plik 1
Wypadek komunikacyjny - zadośćuczynienie 35 razy wyższe

W dniu 18-10-2011r. w Zabrzu doszło do wypadku samochodowego, podczas którego kierowca samochodu ciężarowego marki Mercedes nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu pojazdowi marki VW Passat, w wyniku czego doszło do zderzenia.

 

W chwili zdarzenia kierowca VW Passata - 44 letnia kobieta - miała zapięte pasy bezpieczeństwa. Bezpośrednio po wypadku poszkodowana odczuwała bóle lewej połowy głowy i szyi, a także skarżyła się na piski w lewym uchu. Dodatkowo zgłaszała brak poczucia światła w lewym oku.

 

W związku z dolegliwościami kobieta została hospitalizowana w wielu placówkach medycznych (okulistyka, neurologia, neurochirurgia, laryngologia) przez okres wielu miesięcy.

 

W wyniku przeprowadzonych szeregu badań u poszkodowanej zdiagnozowano:

  • utratę (sępotę) wzroku w lewym oku,
  • głuchotę ucha lewego,
  • zespół stresu pourazowego (nerwica, zaburzenia depresyjno - lękowe mieszane),
  • ograniczone zaburzenia afektywne.

 

Przed wypadkiem poszkodowana była kobietą w sile wieku, czynną zawodowo z dobrymi widokami na przyszłość zarówno w sferze zawodowej jak i osobistym , była osoba towarzyską, co sprawiało, że była ogólnie lubianą , mającą liczne grono znajomych i przyjaciół. Po wypadku dręczący ból, głuchota i ślepota lewostronna sprawiły, iż została wyłączona z życia zawodowego, towarzyskiego, wymaga wsparcia w codziennej egzystencji. Sytuacja, w której się znalazła powoduje znaczny dyskomfort i strach, co stanowi obciążenie dla psychiki i negatywnie wpływa na jej samopoczucie.

 

ZUS Oddział w Zabrzu uznał poszkodowaną za całkowicie niezdolną do pracy. Natomiast TU kwestionowało zależność powstałych obrażeń jako skutków zaistniałego wypadku komunikacyjnego.

 

Poszkodowana wystąpiła do PZU S.A. , który był ubezpieczycielem sprawcy wypadku, o wypłacenie stosownego zadośćuczynienia w kwocie 300.000 zł. W odpowiedzi PZU S.A. wypłaciło 7.000 zł i dokonało zwrotów kosztów leczenia w kwocie 700 zł.

 

W wyniku przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego przez Kancelarię „PIONIER” s.c. a następnie procesu sądowego, dla poszkodowanej udało się wywalczyć kwotę 243.000 zł zadośćuczynienia, a także renty tytułem utraconych dochodów. W wyroku Sąd podkreślił, iż zadośćuczynienie musi stanowić realnie odczuwaną wartość i być adekwatne do zakresu cierpień i trwałych skutków wypadku.

 

Załączniki:
wyrok sądu

uzasadnienie

Wypadek komunikacyjny - zadośćuczynienie po stracie rodziny

W dniu 20-01-2004r. na drodze krajowej nr 94 na trasie Rzeszów - Dębica doszło do wypadku samochodowego, podczas którego kierowca TIR-a najechał na prawidłowo poruszający się samochód, którym podróżowała pięcioosobowa rodzina:

 

  • małżeństwo,
  • ich 3 - letnie dziecko,
  • dziadkowie.

 

W związku z tragedią, osobami uprawnionymi do dochodzenia roszczeń byli dwaj uprawnieni (w wieku 21 i 23 lata), którzy stracili:

 

  • rodziców,
  • siostrę,
  • szwagra,
  • 3 -letniego siostrzeńca.

 

Na drodze polubownej GOTHAER S.A. wypłaciło na ich rzecz zadośćuczynienie:

 

  • po 40 tys. zł tytułem śmierci matki,
  • po 40 tys. zł tytułem śmierci ojca,
  • po 25 tys. zł tytułem śmierci siostry.
  • 5 tys. zł tytułem śmierci siostrzeńca (na rzecz jednego z nich, z uwagi na fakt, iż był ojcem chrzestnym dla zmarłego).

 

W wyniku skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego, złożonego pozwu i zawartej ugody sądowej poszkodowanym wypłacono dodatkowo zadośćuczynienie w kwotach:

 

  • po 110 tys. zł tytułem śmierci matki na rzecz każdego z synów,
  • po 110 tys. zł tytułem śmierci ojca na rzecz każdego z synów,
  • po 10 tys. zł tytułem śmierci siostry na rzecz każdego z braci,
  • po 10 tys. zł tytułem śmierci szwagra na rzecz każdego szwagra,
  • po 10 tys. zł tytułem śmierci siostrzeńca na rzecz każdego z wujków.

 

Reasumując na rzecz każdego z uprawnionych wypłacono łącznie zadośćuczynienie:

 

  • po 150 tys. zł tytułem śmierci matki
  • po 150 tys. zł tytułem śmierci ojca
  • po 35 tys. zł tytułem śmierci siostry
  • po 10 tys. zł tytułem śmierci szwagra
  • po 10 tys. zł tytułem śmierci siostrzeńca

 

Załączniki:
protokół i ugoda

Wypadek komunikacyjny - zadośćuczynienie po śmierci pasażerki

W dniu 27.10.2013r. na drodze nr K-75 kierujący samochodem osobowym VOLKSWAGEN GOLF, włączając się do ruchu nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu jadącemu pojazdowi marki MERCEDES SPRINTER uderzając w jego lewy bok. W wyniku uderzenia kierujący pojazdem SPRINTER utracił panowanie nad pojazdem i zjechał na lewy pas ruchu uderzając w jadący od strony miejscowości Brzesko pojazd marki VOLKSWAGEN CARAVELLE, po czym wpadł lewym bokiem do rowu.
W wyniku wypadku śmierć poniosła pasażerka MERCEDESA. Tragicznie zmarła kobieta osierociła dwóch synów, których samotnie wychowywała.

 

Starszy syn, będąc już pełnoletni został prawnym opiekunem młodszego 11-letniego brata. Musiał mu zastąpić oboje rodziców. Jednocześnie sprawował opiekę nad schorowaną babcią, która z nimi zamieszkiwała. Na wieść o wypadku zasłabła i konieczna była interwencja pomocy medycznej.

 

To on zorganizował pogrzeb najważniejszej osobie, w której miał oparcie i która była dla niego autorytetem. Jednocześnie stan zdrowia babci i emocjonalny brata nie pozwolił mu skupić się na przeżywaniu żałoby, stał się oparciem dla bliskich. Opiekę sprawuje w sposób dojrzały i odpowiedzialny. Decyzje dotyczące swojego życia i brata musi podejmować całkiem sam.

 

Towarzystwo Ubezpieczeniowe uznając doznaną krzywdę rodzinie tragicznie zmarłej kobiety wypłaciło przedsądowo:

  • dla każdego z synów po 40 tys. zł zadośćuczynienia i 40 tys. zł odszkodowania tytułem pogorszenia sytuacji życiowej,
  • dla matki zmarłej kobiety 35 tys. zadośćuczynienia,
  • odmówiono wypłaty zadośćuczynienia dla dwóch dorosłych braci, z którymi zmarła emocjonalnie była bardzo związana.

 

W wyniku złożonego przez Kancelarię „PIONIER” s.c. pozwu i prowadzonego procesu sądowego,
Sąd nakazał dopłacić:

  • dla starszego syna 70 tys. zł tytułem zadośćuczynienia i 60 tys. odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej,
  • dla młodszego syna 110 tys. zł tytułem zadośćuczynienia i 60 tys. odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej
  • dla matki zmarłej 15 tys. zadośćuczynienia.
  • dla każdego z braci po 30 tys. zadośćuczynienia.

 

Reasumując:

  • starszy syn otrzymał: 110 tys. zł zadośćuczynienia i 100 tys. zł odszkodowania,
  • młodszy syn otrzymał: 150 tys. zł zadośćuczynienia i 100 tys. zł odszkodowania,
  • matka otrzymała: 50 tys. zł zadośćuczynienia,
  • każdy z braci otrzymał 30 tys. zadośćuczynienia.

 

Sprawa rozpatrywana była przez Sąd Okręgowy w Częstochowie. Po złożonej apelacji przez stronę pozwaną, sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Wyrok jest prawomocny a zasądzone kwoty zostały zrealizowane.

 

Załączniki:
prezentacja wyroku

 
Błąd medyczny - śmierć noworodków

Pod koniec kwietnia 2011 r. kobieta będąca w około 30. tygodniu ciąży bliźniaczej, trafiła do Szpitala na obserwację. Podczas badania ordynator rozpoznał u niej niewydolność szyjki macicy. W maju kobieta zgłosiła opiece medycznej, że ruchy płodów są słabo wyczuwalne. Lekarz jednak zalecił tylko podanie leków, które miały przyspieszyć dojrzewanie pęcherzyków płucnych u płodów. Mimo, iż było to wskazane, ciężarnej nie wykonano badania USG. W dokumentacji medycznej pominięto informację o wystąpieniu nieprawidłowości w akcji serca płodu. Przez kolejne dni stan kobiety był dobry. W dniu 18 maja 2011 r. położna badając kobietę wysłuchała u jednego z płodów spadek tętna. Po przeprowadzeniu badania USG skierowano kobietę na blok operacyjny celem wykonania cesarskiego cięcia. Przed zabiegiem poinformowano kobietę, iż jedno z dzieci nie żyje. Podczas zabiegu kobieta doznała krwotoku. Pierwsze dziecko nie dawało oznak życia, następnie stwierdzono, iż dziecko obumarło w łonie matki. Drugie dziecko dawało oznaki życia, lecz po chwili również stwierdzono zgon. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci było ich ostre niedotlenienie.

 

Po przeprowadzonym postępowaniu stwierdzono zaniechanie przez położną powiadomienia lekarza dyżurnego o trudnościach w odbiorze akcji serca. Gdyby lekarz od razu został wezwany do kobiety byłby w stanie rozpoznać dokonujące się niedotlenienie płodu i dokonać przerwania ciąży, co stwarzało szanse na urodzenie żywych dzieci.

 

Wydane zostały opinie sądowo-lekarskie, które jednoznacznie stwierdziły, iż opóźnienie w rozwiązaniu ciąży naraziło bliźniaczki na bezpośrednie zagrożenie życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Śmierć dzieci była dla rodziców wielką tragedią. Małżonkowie bardzo pragnęli potomstwa. Siedem miesięcy oczekiwania na potomstwo okazały się bezcelowe. Cała rodzina przez długi okres była pogrążona w głębokiej żałobie.

 

Na etapie przedsądowym udało się uzyskać dla matki dziewczynek 70.000 zł tytułem zadośćuczynienia, natomiast dla ojca 50.000 zł. Sprawa została skierowana na etap sądowy i ostatecznie uzyskaliśmy dla każdego z rodziców po 150.000 zł.

 

Żadna kwota nie zrekompensuje krzywdy jaką doznali rodzice po straci dzieci. Mimo to naszym klientom po kilku latach udało się ponownie zostać rodzicami.

Wypadek komunikacyjny - poszkodowana pasażerka

W dniu 16.10.2015 r. doszło do wypadku drogowego, w którym kierujący samochodem stracił panowanie nad pojazdem, w następstwie czego uderzył w przydrożne drzewo. W wyniku tego zdarzenia, licznych obrażeń ciała doznała 23-letnia pasażerka samochodu.

 

Wypadek był bardzo poważny i konieczne było przetransportowanie poszkodowanej helikopterem do Szpitala. Na miejscu rozpoznano mnogie obrażenia ciała, wstrząs krwotoczny, krwotok wewnętrzny, krwawienie podpajęczynówkowe oraz krwiaki śródmózgowe. Po dalszej diagnostyce rozpoznano również stłuczenie płuca prawego, pęknięcie śledziony i jajnika lewego, uszkodzenie surowicówki jelit, a także uraz kręgosłupa, wieloodłamowe złamanie miednicy oraz wiele innych poważnych uszkodzeń ciała. Konieczne było wykonanie licznych zabiegów operacyjnych. Poszkodowana miała bardzo rozległe urazy neurologiczne. Ponadto w Szpitalu realizowano indywidualny program rehabilitacji oraz poddano poszkodowaną terapii psychologicznej.

 

Poszkodowana do dnia dzisiejszego kontynuuje leczenie i jest pod stałą opieką specjalistów.

 

Nasza Kancelaria zgłosiła szkodę do Towarzystwa Ubezpieczeń, w którym ubezpieczony był sprawca wypadku. Dokonaliśmy ustalenia trwałego uszczerbku na zdrowiu, który wyniósł 84% pod względem ortopedycznym oraz 30% pod względem neurologicznym.

 

Towarzystwo wypłaciło na rzecz poszkodowanej kwotę bezsporną w wysokości 70.000 zł, a w kolejnym etapie dopłaciło dodatkowo 130.000 zł.

Poszkodowana poniosła koszty związane z dojazdami do placówek medycznych, opieką osób trzecich, a także związane z leczeniem i zakupem leków. Po zgłoszeniu roszczeń Towarzystwo zwróciło wszystkie koszty, które wyniosły ok. 9.000 zł.

 

Po negocjacjach prowadzonych pomiędzy Kancelarią i Towarzystwem Ubezpieczeń ostatecznie udało się zawrzeć korzystną ugodę na etapie przedsądowym i uzyskaliśmy łączną kwotę 380.000 zł.

Wypadek przy pracy

W dniu 1 lipca 2013 r. dwaj pracownicy zatrudnieni w Przedsiębiorstwie zajmującym się wycinką drzew jak co dzień wykonywali swoją pracę. Podczas przycinania konarów drzew na wysokości przechylił się kosz, w którym znajdowali się poszkodowani. W konsekwencji wypadli oni z wysokości drugiego piętra, tj. około 8-10 m na powierzchnię asfaltową.

 

Bezpośrednią przyczyną wypadku był stan techniczny połączenia śrubowego ostatniego siłownika podnośnika koszowego, a jedną z przyczyn towarzyszących- brak indywidualnych zabezpieczeń pracujących na wysokości. Dodatkowo, przed wypadkiem i podczas wypadku doprowadzono do zaniechań i działań zabronionych przepisami BHP i przepisami o dozorze technicznym, które to okoliczności w sposób pośredni przyczyniły się do zaistnienia wypadku jak i jego skutków.

 

Pracownicy w wyniku wypadku doznali szeregu bardzo poważnych obrażeń ciała. Jeden z nich doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 43%, natomiast drugi w wysokości 69%.

 

Po zgłoszeniu szkody Towarzystwa przerzucały się odpowiedzialnością. Odmówiono wypłaty odszkodowania z OC pracodawcy, a także z OC komunikacyjnego. Poszkodowanym całkowicie odmówiono wypłaty zgłoszonego roszczenia. Sprawa została skierowana na drogę postępowania sądowego.

 

I. W przypadku pierwszego poszkodowanego Sąd uznał za zasadne określenie wysokości należnego zadośćuczynienia i zasądził kwotę 130.000 zł.

 

Kancelaria zadbała również o to, by poszkodowany otrzymał zwrot kosztów poniesionych na zakup leków i sprzętu medycznego wynikający ze złożonych faktur, a także zwrot kosztów opieki osób trzecich oraz dojazdów do placówek medycznych. W związku z powyższym, Sąd zasądził z tego tytułu odszkodowanie w kwocie ponad 8.000 zł.

 

II. W przypadku drugiego poszkodowanego, Sąd uznał za zasadne określenie wysokości zadośćuczynienia na kwotę 210.000 zł.

 

Podobnie jak u pierwszego poszkodowanego, Kancelaria walczyła o zwrot kosztów poniesionych na zakup leków i sprzętu medycznego, opieki osób trzecich i dojazdów do placówek medycznych, co skutkowało zasądzeniem z tego tytułu odszkodowania w kwocie 8.000 zł.

Wypadek komunikacyjny - poszkodowany pasażer

W dniu 22 października 2006 r. doszło do wypadku, w którym uczestniczył Nasz Klient. Nasz Mandant miał wówczas czternaście lat. W wypadku zginął jego brat, a on sam doznał amputacji urazowej prawej nogi w okolicy kolana, złamania kości udowej lewej z przemieszczeniem, licznych ran tłuczonych skóry i wstrząsu. W związku ze złym samopoczuciem spowodowanym śmiercią brata, niepełnosprawnością i obawą o przyszłość został poddany terapii psychologicznej.

 

Na etapie przedsądowym udało się uzyskać kwotę 100.000,00 zł, a następnie sprawa została skierowana na etap sądowy.

 

Sąd pierwszej instancji ustalając wysokość zadośćuczynienia na kwotę 300.000,00 zł wziął pod uwagę rozległość i nieodwracalność urazów powoda, cierpienia związane z ich wystąpieniem, przebieg leczenia, wiek powoda i ograniczenia w wykonywaniu czynności życiowych zmienne na przestrzeni czasu oraz następstwa w sferze psychicznej i w aktywności życiowej. Uwzględniając kwotę 100.000,00 zł wypłaconą przez ubezpieczyciela zasądził kwotę 200.000,00 zł.

 

Sąd Apelacyjny stwierdził natomiast, iż zważywszy na wszystkie okoliczności sprawy, zadośćuczynienie w wysokości określonej przez Sąd Okręgowy jest wygórowane. Za wyważoną i utrzymaną w rozsądnych granicach przyjął kwotę 150.000,00 zł.

 

W następnym etapie Sąd Najwyższy po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego uchylił zaskarżony wyrok i oddalił apelację pozwanego w zakresie kwoty 50.000,00 zł. W związku z tym uznać należało, że kwota żądana przez powoda z tytułu zadośćuczynienia tj. kwota 300.000,00 zł nie jest nadmierna i odpowiada rozmiarowi jego krzywdy. Sprawa zakończyła się orzeczeniem uchylenia zaskarżonego wyroku i oddaleniem apelacji pozwanego. Kancelaria Pionier z sukcesem reprezentowała klienta w sporze przed Sądem Najwyższym uzyskując dla niego korzystny wyrok.

Wypadek komunikacyjny 2009

W dniu 01.03.2009 r. doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym sprawca wypadku naruszył nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym nie dostosował prędkości do warunków w jakich ruch się odbywał w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu uderzając w drzewo w wyniku czego nasz klient, który był jednym z pasażerów doznał obrażeń w postaci urazu głowy i klatki piersiowej, złamania obojczyka, złamania trzonów kręgu piersiowego, złamania wyrostków poprzecznych kręgu piersiowego, stłuczenia małżowiny usznej lewej, rany szyi, które naruszyły prawidłowe funkcjonowanie narządów ciała na okres powyżej siedmiu dni.

 

Sprawca wypadku nie wiedząc jak poradzić sobie w zaistniałej sytuacji podpisał pełnomocnictwo dla adwokata. Pełnomocnik sporządził oświadczenia dla pasażerów samochodu kierowanego przez sprawcę na potrzeby procesu karnego dla złagodzenia kary.

 

Oświadczenia zostały przedłożone poszkodowanym, a następnie przez nich podpisane.

 

W/w oświadczenie zawierało zamiar pozbawienia poszkodowanych możliwości dochodzenia roszczeń odszkodowawczych od firmy ubezpieczeniowej!

 

Nasz klient w Sądzie przyznał, iż podpisał oświadczenie w przedmiocie zrzeczenia się roszczeń względem sprawcy wypadku, jednak podniósł, iż podpisane zostało ono pod wpływem błędu. Udało się udowodnić, iż oświadczenie to przygotowane zostało przez pełnomocnika sprawcy wypadku, a on sam nie miał wpływu na jego treść. Nasz klient podkreślił, iż z chwilą, gdy dowiedział się o tym, że jego oświadczenie wywołuje skutki prawne w zakresie należnego odszkodowania – złożył oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych złożonego wcześniej oświadczenia.

I. Udało nam się na etapie sądowym uzyskać dla naszego klienta tytułem zadośćuczynienia kwotę 60.000,00 zł.

II. Poszkodowany po wypadku wymagał pomocy osób trzecich oraz poniósł koszty związane z leczeniem. Z tego tytułu udało nam się uzyskać kwotę 2.987,37 zł.

III. Z tego względu, że Poszkodowany nie był zdolny do pracy udało nam się wywalczyć od Towarzystwa tytułem utraconych zarobków kwotę 29.835,00 zł.

Wypadek na roli

W dniu 04.08.2011 r. w gospodarstwie rolnym nasz Klient wraz z ojcem dokonywał czynności związanych z naprawą kombajnu, który dzień wcześniej uległ awarii. Do awarii doszło na skutek zapełnienia się sieczkarni słomą. Celem udrożnienia pracy maszyny konieczne było wyjęcie pozostałości słomy z sieczkarni. W momencie, gdy maszyna została przypadkowo uruchomiona przez ojca Poszkodowanego, ręce naszego Klienta znajdowały się w środku sieczkarni.

 

Do tragedii doszło w skutek nieporozumienia między ojcem, a synem. Sieczkarnia wciągnęła naszemu Klientowi rękę i doszło do tragedii. Ojciec natychmiast wyłączył silnik, lecz maszyna zdążyła rozciąć rękę.

 

Z obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej kombajnu, Towarzystwo Ubezpieczeniowe przyjęło odpowiedzialność i zaproponowało zawarcie ugody. W wyniku negocjacji prowadzonych pomiędzy Towarzystwem i Kancelarią Pionier udało się ostatecznie uzyskać odszkodowanie w wysokości 72.500,00 zł, które zostało pomniejszone o 20% przyczynienia. W konsekwencji wysokość odszkodowania po pomniejszeniu wyniosła 58.000,00 zł.

Wypadek komunikacyjny - poszkodowany rowerzysta

W dniu 25 października 1997 r. nasz Klient jadąc na rowerze, uległ wypadkowi drogowemu. Na skutek wypadku trafił w stanie śpiączki do Szpitala na Oddział Intensywnej Terapii, gdzie przebywał przez okres dwóch miesięcy. W wyniku wypadku doznał on licznych i bardzo ciężkich obrażeń ciała, tj. pękniecie śledziony, która została następnie usunięta, złamania czterech żeber i obojczyka, silnego stłuczenia nerki, silnego stłuczenia i obrzęku pnia mózgu. Po wyjściu ze Szpitala przez długi okres przebywał na rehabilitacji. Pomimo długotrwałego leczenia nie odzyskał w pełni zdrowia. Na skutek obrzęku mózgu doszło u niego do porażenia jednej strony ciała. Obrzęk mózgu spowodował również wadę wzroku oraz utratę mowy, którą odzyskał dopiero na skutek długotrwałej rehabilitacji. Poszkodowany nie pamiętał ani członków rodziny, ani swojej przeszłości. Poszkodowany w chwili wypadku miał 21 lat, a wypadek spowodował u niego trwałe kalectwo uniemożliwiające powrót do normalnego życia.

 

W prowadzonym postępowaniu dowodowym Sąd przeprowadził m.in. dowód z opinii biegłego do spraw rekonstrukcji wypadków drogowych, z którego wynikało, że powód przyczynił się do wypadku w znacznym stopniu prowadząc po drodze publicznej rower bez wymaganego oświetlenia zewnętrznego, a nadto nie zachował szczególnej ostrożności, w strefie prawidłowo oznakowanego skrzyżowania dróg i zajechał drogę kierującemu samochodem ciężarowym. Nie zasygnalizował on również zamiaru skrętu w lewo. Towarzystwo podniosło, iż w jego ocenie przyczynienie się Poszkodowanego do zaistnienia wypadku wyniosło co najmniej 50%.

 

Łączny trwały uszczerbek na zdrowiu przekroczył 100%.

 

W roku 1999 Towarzystwo wypłaciło kwotę 30.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia, po uwzględnieniu stopnia jego przyczynienia się do wypadku w 50%. W roku 2008 dopłacono z tego tytułu kwotę w wysokości 20.000,00 zł.

Wypłacona została również renta z tytułu utraty zdolności do pracy zarobkowej w kwocie 301,45 zł oraz zwiększonych potrzeb w kwocie 228,40 zł – po uwzględnieniu przyczynienia.

 

Kancelaria Adwokacka, która prowadziła sprawę od początku, zaniechała dalszych działań i przez 8 lat była bezczynna. Przejęliśmy sprawę po poprzedniej kancelarii i ponowiliśmy działania.

 

Mając na uwadze rozmiar i charakter doznanych przez powoda obrażeń, jego młody wiek w momencie wypadku, całkowitą utratę zdolności do pracy, niezdolność do samodzielnej egzystencji, długotrwałość i bolesność procesu leczenia, a także brak perspektyw na powrót do normalnego życia i pełnej sprawności Sąd ustalił wysokość należnego mu zadośćuczynienia na kwotę 450.000,00 zł. Kwota ta musiała ulec obniżeniu o 50% przyczynienia, co dało kwotę 225.000,00 zł.

Zasądzono również na rzecz Pana Adama kwotę 16.455,25 zł tytułem skapitalizowanej renty wyrównawczej.

Udało się także wywalczyć od pozwanego na rzecz Pana Adama rentę w wysokości 1.000,00 zł.

 

Od wyroku Sądu Okręgowy została złożona apelacja. W Sądzie Apelacyjnym udało się znieść naliczone przyczynienie i w związku z tym uzyskaliśmy dodatkowo wcześniej obniżoną kwotę, czyli 225.000,00 zł.

Wypadek - Potknięcie

W dniu 07.09.2011 r. Pani Dorota kilka minut po godzinie piątej rano wyszła z domu i udała się do miejsca, w którym miał ją odebrać znajomy. Idąc na miejsce nie zauważyła nierówności w nawierzchni drogi, straciła równowagę i upadła. Droga, na której doszło do wypadku była ubezpieczona w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zarządcy drogi.

 

Nasza Klientka doznała złamania wieloodłamowego rzepki prawej z przemieszczeniem. Po przewiezieniu do szpitala Pani Dorota została poddana otwartemu nastawieniu złamania z wewnętrzną stabilizacją. Następnie wykonane zostały kolejny dwa zabieg operacyjne.

 

Pozwane Towarzystwo zarzuciło, że do zdarzenia doszło w miejscu, gdzie nie odbywa się ruch pieszych. Stwierdzono również, że Pani Dorota miała świadomość istniejącego stanu nawierzchni jezdni oraz, że nie istniały przeciwwskazania do ominięcia uszkodzenia. W związku z tym Towarzystwo podniosło zarzut przyczynienia się Poszkodowanej do powstania szkody w 90 %.

W związku z powstałymi obrażeniami ciała, Kancelaria Pionier zleciła wydanie prywatnej opinii medycznej, na podstawie której lekarz specjalista ortopeda ustalił, iż poszkodowana doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 10%.

 

Po rozpoznaniu sprawy przez Sąd Rejonowy, zasądzono on na rzecz Pani Doroty tytułem zadośćuczynienia kwotę 20.000,00 zł.

 

Zgłoszone zostały również roszczenia o zwrotu kosztów leczenia, prywatnych wizyt lekarskich, zabiegów, przejazdów oraz przewozu dzieci. W związku z tym, z tytułu odszkodowania Sąd zasądził na rzecz poszkodowanej kwotę 10.900,00 zł.

Pogryzienie przez psa

W dniu 29.06.2015 r. w rejonie boiska wielofunkcyjnego doszło do pogryzienia 15-letniego chłopca przez psa. Na miejsce zdarzenia przyjechał Zespół Ratownictwa Medycznego. Ratownicy zauważyli leżącego na ziemi chłopca z zakrwawioną prawą nogą, na której widoczne było kilkanaście głębokich dziur po ugryzieniu oraz liczne zadrapania, które pozostawiły blizny na ciele dziecka.

 

W następnym etapie konieczne było ustalenie właściciela psa oraz ustalenie Towarzystwa, w którym ubezpieczony był właściciel psa.

W pierwszej decyzji Towarzystwa Ubezpieczeniowe przyznało tytułem zadośćuczynienia kwotę 1.000,00 zł.

Chłopiec z wyniku traumy wymagał opieki specjalisty psychologa. Po wizytach stwierdzono u niego zespół stresu pourazowego, z którym borykał się jeszcze przez długi okres po zdarzeniu.

 

Na etapie negocjacji udało się ostatecznie wywalczyć dla chłopca kwotę 15.000,00 zł.

Potrącenie przez tramwaj

W dniu 14.11.2010 r. doszło do wypadku komunikacyjnego na torowisku tramwajowym, gdzie nasz Klient został potrącony przez tramwaj. W wyniku zdarzenia doznał on obrażeń ciała w postaci urazu wielomiejscowego, urazu zmiażdżeniowego kończyny dolnej lewej z olbrzymią raną szarpaną uda lewego oraz ubytkiem tkanek miękkich wymagających leczenia chirurgicznego wraz z przeszczepami skóry oraz hiperbarii tlenowej. Rozpoznano również złamanie miednicy wymagające zewnętrznej stabilizacji, rozejście spojenia łonowego, zwichnięcie prawego stawu krzyżowo-biodrowego, a także urazu gałki ocznej prawej z jej zaczerwienieniem.

 

Wyżej wymieniona sprawa została odrzucona przez dwie kancelarie odszkodowawcze ze względu na fakt, iż postępowanie zostało umorzone. Po przeanalizowaniu dostarczonej dokumentacji podjęliśmy się prowadzenia sprawy.

 

Na nasze zlecenie została sporządzona opinia z zakresu rekonstrukcji wypadków, która stanowiła priorytetowy dowód w sprawie.

 

Towarzystwo przyjęło odpowiedzialność i po negocjacjach udało się zawrzeć ugodę na łączną kwotę 200.000,00 zł.

Sprawa o odszkodowanie za wypadek na terenie Polski dla obywateli Ukrainy

W dniu 30 lipca 2012 r. doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym śmierć poniosło 9 osób, które jechały do pracy. Kierowca samochodu, który był sprawcą wypadku nie zatrzymał się przed przejazdem kolejowym i doprowadził do zderzenia z nadjeżdżającym pociągiem.

 

Kancelaria Pionier reprezentowała 7 rodzin, które utraciły w wypadku bliskie osoby. Wezwaliśmy Towarzystwo Ubezpieczeń, w którym ubezpieczony był sprawca do przyjęcia odpowiedzialności. Udało się uzyskać na rzecz wszystkich zadośćuczynienia oraz stosowne odszkodowania. Rodziny tylko 3 pasażerek samochodu zgodziły się na prowadzenie spraw na etapie sądowym. Wszystkie kobiety były obywatelkami Ukrainy i przebywały na terenie Polski w celach zarobkowych.

 

Pierwsza sprawa

 

W przypadku pierwszej kobiety wezwaliśmy Towarzystwo, w którym ubezpieczony był sprawca wypadku do przyjęcia odpowiedzialności i zgłosiliśmy roszczenia małoletniej córki, matki, ojca, a także brata.

 

  • W związku ze śmiercią Towarzystwo na etapie przedsądowym przyznało córce łączną kwotę 40.000 zł.
  • W naszej ocenie przyznane kwoty nie wyczerpały roszczeń i wystąpiliśmy z powództwem, celem dochodzenia dalszego zadośćuczynienia i odszkodowania.
  • Dla matki oraz ojca uzyskaliśmy po 30.000 zł.
  • Sprawa została skierowana na etap sądowy, gdzie udało się uzyskać dla małoletniej córki łączną kwotę wraz z odsetkami w wysokości 102.000 zł.

Sprawa pozostałych członków rodziny nadal trwa.

 

Druga sprawa

 

W tym samym wypadku spowodowanym przez tego samego sprawcę śmierć poniosła inna pasażerka samochodu, również obywatelka Ukrainy.

W tym przypadku zgłosiliśmy roszczenia męża oraz dwóch maloletnich synów tragicznie zmarłej kobiety. Na etapie przedsądowym udało się uzyskać dla męża kwotę 30.000 zł, natomiast dla synów po 20.000 zł.

 

Po skierowaniu sprawy na etap sądowy, Sąd zasądził na rzecz męża łączną kwotę wraz z odsetkami w wysokości 85.000 zł oraz na rzecz synów po 80.000 zł.

 

Trzecia sprawa

 

Z powodu śmierci trzeciej kobiety walczyliśmy o zadośćuczynienie dla męża, córki, brata i krewnej.

 

Na etapie przedsądowym na rzecz męża i córki zostały wypłacone kwoty po 50.000 zł. Udało się również uzyskać świadczenia dla krewnej, które wyniosły 25.000 zł oraz dla brata kwotę 15.000 zł.

Sprawa została skierowana na etap sądowy, gdzie Sąd przyznał łącznie wraz z odsetkami w wysokości 75.000 zł na rzecz męża oraz 87.000 zł na rzecz córki.

 

Sprawa pozostałych członków rodziny nadal trwa.

 

Z członkami rodzin prowadziliśmy bezpośredni kontakt w języku ukraińskim. Koszty tłumaczenia były po naszej stronie.
Przy prowadzeniu spraw na etapie sądowym skorzystaliśmy również z pomocy prawnej sądów ukraińskich.

Wypadek komunikacyjny - zadośćuczynienie

W dniu 27.10.2013r. na drodze nr K-75 kierujący samochodem osobowym VOLKSWAGEN GOLF, włączając się do ruchu nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu jadącemu pojazdowi marki MERCEDES SPRINTER uderzając w jego lewy bok. W wyniku uderzenia kierujący pojazdem SPRINTER utracił panowanie nad pojazdem i zjechał na lewy pas ruchu uderzając w jadący od strony miejscowości Brzesko pojazd marki VOLKSWAGEN CARAVELLE, po czym wpadł lewym bokiem do rowu.
W wyniku wypadku śmierć poniosła pasażerka MERCEDESA. Tragicznie zmarła kobieta osierociła dwóch synów, których samotnie wychowywała.

 

Starszy syn, będąc już pełnoletni został prawnym opiekunem młodszego 11-letniego brata. Musiał mu zastąpić oboje rodziców. Jednocześnie sprawował opiekę nad schorowaną babcią, która z nimi zamieszkiwała. Na wieść o wypadku zasłabła i konieczna była interwencja pomocy medycznej.

 

To on zorganizował pogrzeb najważniejszej osobie, w której miał oparcie i która była dla niego autorytetem. Jednocześnie stan zdrowia babci i emocjonalny brata nie pozwolił mu skupić się na przeżywaniu żałoby, stał się oparciem dla bliskich. Opiekę sprawuje w sposób dojrzały i odpowiedzialny. Decyzje dotyczące swojego życia i brata musi podejmować całkiem sam.

 

Towarzystwo Ubezpieczeniowe uznając doznaną krzywdę rodzinie tragicznie zmarłej kobiety wypłaciło przedsądowo:

  • dla każdego z synów po 40 tys. zł zadośćuczynienia i 40 tys. zł odszkodowania tytułem pogorszenia sytuacji życiowej,
  • dla matki zmarłej kobiety 35 tys. zadośćuczynienia,
  • odmówiono wypłaty zadośćuczynienia dla dwóch dorosłych braci, z którymi zmarła emocjonalnie była bardzo związana.

 

W wyniku złożonego przez Kancelarię „PIONIER” s.c. pozwu i prowadzonego procesu sądowego, Sąd nakazał dopłacić:

  • dla starszego syna 70 tys. zł tytułem zadośćuczynienia i 60 tys. odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej,
  • dla młodszego syna 110 tys. zł tytułem zadośćuczynienia i 60 tys. odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej
  • dla matki zmarłej 15 tys. zadośćuczynienia.
  • dla każdego z braci po 30 tys. zadośćuczynienia.

 

Reasumując:

  • starszy syn otrzymał: 110 tys. zł zadośćuczynienia i 100 tys. zł odszkodowania,
  • młodszy syn otrzymał: 150 tys. zł zadośćuczynienia i 100 tys. zł odszkodowania,
  • matka otrzymała: 50 tys. zł zadośćuczynienia,
  • każdy z braci otrzymał 30 tys. zadośćuczynienia.

 

Sprawa rozpatrywana była przez Sąd Okręgowy w Częstochowie. Po złożonej apelacji przez stronę pozwaną, sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Wyrok jest prawomocny a zasądzone kwoty zostały zrealizowane.

 

Załączniki:
prezentacja wyroku

 
Wypadek komunikacyjny motocyklisty

W dniu 15 września 2012 r. doszło do wypadku komunikacyjnego, w którym kierujący samochodem osobowym wykonując manewr skrętu w lewo nie udzielił pierwszeństwa przejazdu kierującemu motocyklem wskutek czego doprowadził do zderzenia pojazdów. Nasz klient - motocyklista doznał rozległych obrażeń ciała, skutkujących trwałym kalectwem i stanowiących chorobę realnie zagrażającą życiu. Przeciwko sprawcy wypadku toczyło się postępowanie karne.

 

Z uwagi na odniesione obrażenia ciała poszkodowany został przetransportowany bezpośrednio z miejsca zdarzenia przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do Szpitala. Poszkodowany miał bardzo rozległe urazy, które wymagały licznych zabiegów operacyjnych. Przez wiele dni po wypadku w Szpitalu trwała walka o jego życie. Na skutek doznanych obrażeń został również trwale sparaliżowany od klatki piersiowej w dół, stracił całkowicie możliwość chodzenia, jak i wykonywania wielu najprostszych czynności. Choć minęły 4 lata od wypadku poszkodowany w dalszym ciągu wymaga stałej opieki, rehabilitacji i leczenia, które wymagają dużych nakładów finansowych.

 

W chwili wypadku nasz klient miał 20 lat, zdał maturę i został przyjęty na studia. Na skutek zdarzenia stracił on możliwość rozpoczęcia studiów, a także realizowania swoich pasji życiowych. Była to tragedia dla całej rodziny.

 

Sprawca wypadku miał wykupioną obowiązkową polisę ubezpieczeniową w zakresie ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych. Nasza Kancelaria zgłosiła szkodę do Towarzystwa Ubezpieczeń i udało się uzyskać dla poszkodowanego zadośćuczynienie w kwocie 360.000 zł.
Po analizie sprawy stwierdziliśmy, iż dotychczasowa kwota nie jest adekwatna i skierowaliśmy sprawę na drogę sądową. Sprawa zakończyła się podpisaniem ugody sądowej i dopłaceniem 490.000 zł.

 

W sumie uzyskaliśmy kwotę 850.000 zł tytułem zadośćuczynienia.

 

Poszkodowany w dalszym ciągu ponosi koszty opieki osób trzecich, koszty dojazdów do placówek medycznych oraz koszty zakupu leków oraz przystosowania infrastruktury mieszkania do potrzeb osoby niepełnosprawnej. W związku z tym nasz Kancelaria w dalszym ciągu regularnie zgłasza nowe koszty, które Towarzystwo Ubezpieczeń wpłaca na konto poszkodowanego. Dotychczas z tego tytułu oprócz kwoty zadośćuczynienia w wysokości 850.000 zł udało się już uzyskać około 650.000 zł, na którą składają się koszta adaptacji domu na rzecz osoby niepełnosprawnej, koszta rehabilitacji i leczenie.

 

Tytułem skapitalizowanej renty doszło do zawarcia ugody sądowej na kwotę 3 mln zł.

 

Łącznie w sprawie wypłacono ponad 4,5 mln złotych, co stanowi jedno z najwyższych wypłaconych odszkodowań (jeśli nie najwyższe) na rzecz osoby pokrzywdzonej w wyniku wypadku komunikacyjnego w naszym kraju.

Wypadek komunikacyjny - zadośćuczynienie dla rodziny m.in. dla zięcia

W dniu 27-04-2014r. w Katowicach radiowóz policyjny wykonując manewr cofania nie zachował zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i potrącił idącą po przejściu dla pieszych kobietę, która wskutek doznanych obrażeń zmarła w Szpitalu.

 

Tragicznie zmarła kobieta pozostawiła partnera życiowego, córkę, zięcia i wnuczkę.

 

Na etapie postępowania likwidacyjnego prowadzonego przez Kancelarię Towarzystwo Ubezpieczeniowe przyznało:

  • partnerowi zmarłej kobiety 30.000 zł zadośćuczynienia, 10.000 zł odszkodowania,
  • córce 30.000 zł zadośćuczynienia, 10.000 zł odszkodowania,
  • wnuczce 5.000 zł zadośćuczynienia
  • zięciowi odmówiono całkowicie wypłaty jakichkolwiek świadczeń.

 

W wyniku wygranego procesu sądowego, Towarzystwo dokonało dopłaty:

  • partnerowi zmarłej kobiety 70.000 zł zadośćuczynienia oraz 54.800 odszkodowania,
  • córce 70.000 zł zadośćuczynienia, 10.000 zł odszkodowania,
  • wnuczce 15.000 zł zadośćuczynienia
  • Sąd podzielił stanowisko Kancelarii opisane w pozwie sądowym i przyznał zięciowi 20.000 zł zadośćuczynienia.


Reasumując:

Partner zmarłej otrzymał: 100 tys. zł zadośćuczynienia i 64.8 tys. zł odszkodowania,
Córka otrzymała: 100 tys. zł zadośćuczynienia i 20 tys. zł odszkodowania,
Wnuczka otrzymała: 20 tys. zł zadośćuczynienia,
Zięć otrzymał 20 tys. zadośćuczynienia.

 

Sprawa rozpatrywana była przez Sąd Okręgowy w Katowicach. Po złożonej apelacji przez stronę pozwaną, sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Wyrok jest prawomocny a zasądzone kwoty zostały zrealizowane.

 

Załączniki:
prezentacja wyroku

 
Wypadek komunikacyjny - zadośćuczynienie po stracie rodziny

W dniu 20-01-2004r. na drodze krajowej nr 94 na trasie Rzeszów - Dębica doszło do wypadku samochodowego, podczas którego kierowca TIR-a najechał na prawidłowo poruszający się samochód, którym podróżowała pięcioosobowa rodzina:

 

małżeństwo,
ich 3 - letnie dziecko,
dziadkowie.

 

W związku z tragedią, osobami uprawnionymi do dochodzenia roszczeń byli dwaj uprawnieni (w wieku 21 i 23 lata), którzy stracili:

 

rodziców,
siostrę,
szwagra,
3 -letniego siostrzeńca.

 

Na drodze polubownej GOTHAER S.A. wypłaciło na ich rzecz zadośćuczynienie:

po 40 tys. zł tytułem śmierci matki,
po 40 tys. zł tytułem śmierci ojca,
po 25 tys. zł tytułem śmierci siostry.
5 tys. zł tytułem śmierci siostrzeńca (na rzecz jednego z nich, z uwagi na fakt, iż był ojcem chrzestnym dla zmarłego).

 

W wyniku skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego, złożonego pozwu i zawartej ugody sądowej poszkodowanym wypłacono dodatkowo zadośćuczynienie w kwotach:

 

po 110 tys. zł tytułem śmierci matki na rzecz każdego z synów,
po 110 tys. zł tytułem śmierci ojca na rzecz każdego z synów,
po 10 tys. zł tytułem śmierci siostry na rzecz każdego z braci,
po 10 tys. zł tytułem śmierci szwagra na rzecz każdego szwagra,
po 10 tys. zł tytułem śmierci siostrzeńca na rzecz każdego z wujków.

 

Reasumując na rzecz każdego z uprawnionych wypłacono łącznie zadośćuczynienie:

po 150 tys. zł tytułem śmierci matki
po 150 tys. zł tytułem śmierci ojca
po 35 tys. zł tytułem śmierci siostry
po 10 tys. zł tytułem śmierci szwagra
po 10 tys. zł tytułem śmierci siostrzeńca

 

Załączniki:
protokół i ugoda

Wypadek komunikacyjny - zadośćuczynienie 35 razy wyższe od polubownie wypłaconego

W dniu 18-10-2011r. w Zabrzu doszło do wypadku samochodowego, podczas którego kierowca samochodu ciężarowego marki Mercedes nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu pojazdowi marki VW Passat, w wyniku czego doszło do zderzenia.

 

W chwili zdarzenia kierowca VW Passata - 44 letnia kobieta - miała zapięte pasy bezpieczeństwa. Bezpośrednio po wypadku poszkodowana odczuwała bóle lewej połowy głowy i szyi, a także skarżyła się na piski w lewym uchu. Dodatkowo zgłaszała brak poczucia światła w lewym oku.

 

W związku z dolegliwościami kobieta została hospitalizowana w wielu placówkach medycznych (okulistyka, neurologia, neurochirurgia, laryngologia) przez okres wielu miesięcy.

 

W wyniku przeprowadzonych szeregu badań u poszkodowanej zdiagnozowano:

  • utratę (sępotę) wzroku w lewym oku,
  • głuchotę ucha lewego,
  • zespół stresu pourazowego (nerwica, zaburzenia depresyjno - lękowe mieszane),
  • ograniczone zaburzenia afektywne.

 

Przed wypadkiem poszkodowana była kobietą w sile wieku, czynną zawodowo z dobrymi widokami na przyszłość zarówno w sferze zawodowej jak i osobistym , była osoba towarzyską, co sprawiało, że była ogólnie lubianą , mającą liczne grono znajomych i przyjaciół. Po wypadku dręczący ból, głuchota i ślepota lewostronna sprawiły, iż została wyłączona z życia zawodowego, towarzyskiego, wymaga wsparcia w codziennej egzystencji. Sytuacja, w której się znalazła powoduje znaczny dyskomfort i strach, co stanowi obciążenie dla psychiki i negatywnie wpływa na jej samopoczucie.

 

ZUS Oddział w Zabrzu uznał poszkodowaną za całkowicie niezdolną do pracy. Natomiast TU kwestionowało zależność powstałych obrażeń jako skutków zaistniałego wypadku komunikacyjnego.

 

Poszkodowana wystąpiła do PZU S.A. , który był ubezpieczycielem sprawcy wypadku, o wypłacenie stosownego zadośćuczynienia w kwocie 300.000 zł. W odpowiedzi PZU S.A. wypłaciło 7.000 zł i dokonało zwrotów kosztów leczenia w kwocie 700 zł.

W wyniku przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego przez Kancelarię „PIONIER” s.c. a następnie procesu sądowego, dla poszkodowanej udało się wywalczyć kwotę 243.000 zł zadośćuczynienia, a także renty tytułem utraconych dochodów. W wyroku Sąd podkreślił, iż zadośćuczynienie musi stanowić realnie odczuwaną wartość i być adekwatne do zakresu cierpień i trwałych skutków wypadku.

 

Załączniki:
wyrok sądu
uzasadnienie

Uzyskujemy świadczenia odszkodowawcze za wypadki
do 20 lat wstecz.

11

Lat na rynku

20

świadczenia odszkodowawcze za wypadki do 20 lat wstecz