Blog, Represje

Powstanie Warszawskie: 63 dni heroicznej walki o wolność

82 lata temu, 1 sierpnia 1944 roku, o godzinie 17.00 wybiła godzina „W”. Rozpoczęła się największa w historii II wojny światowej bitwa między organizacją podziemną a okupantem. Powstanie Warszawskie trwało 63 dni i skończyło się zatrważającymi statystykami – bohatersko zginęło około 18 tysięcy żołnierzy AK, co najmniej 150 tysięcy cywili, a w czasie walk i zaraz po nich Niemcy zniszczyli 60% miasta.

Powstanie było elementem akcji „Burza”, gdzie głównym celem politycznym było „przywitanie sowietów jako gospodarze” – w związku ze zbliżającymi się rosyjskimi wojskami pod koniec lipca 1944 roku dowódca Armii Krajowej, Tadeusz „Bór” Komorowski wraz z Delegatem Rządu RP na Kraj, Janem Stanisławem Jankowskim, podjęli decyzję o rozpoczęciu zbrojnych walk na terenie Warszawy, które docelowo miały potrwać zaledwie kilka dni. Dowódcą armii powstańczej został pułkownik Antoni Chruściel „Monter”.

Do zbrojnego wystąpienia gotowych było ok. 50 tysięcy żołnierzy Państwa Podziemnego, jednak ze względu na szybko podjętą decyzję, problemy w komunikacji, o godzinie 17.00 do walk ruszyło około 30 tysięcy ludzi, którzy woleli umrzeć godnie walcząc o to co kochają, zamiast czekać na bezbronną śmierć lub zesłanie do ciężkich prac, które regularnie zapewniał niemiecki okupant. Ogromnym problemem Polaków był dostęp do broni – ledwie ok. 10% Powstańców miało do dyspozycji jakąkolwiek broń, często domowej roboty. Liczono na zdobyczną broń po zaskoczonych Niemcach. Do walczących regularnie przystępowali kolejno przybyli żołnierze AK z innych regionów oraz ludność cywilna, która z racji bezbronności była bestialsko rozliczana z próby zachowania honoru i godności. Do 11 sierpnia Niemcy wymordowali 40 tysięcy mieszkańców Woli.

Niestety, zapał i bohaterstwo nie były wystarczające przeciwko sile rażenia niemieckiej armii, która dysponowała czołgami, samolotami, wozami bojowymi, przez co po zaledwie kilku dniach walk Powstańcy musieli przejść do defensywy. Pomoc Aliantów była niezwykle uboga, a dodatkowo nieskuteczna – ze zrzucanej broni i amunicji do AK trafiało ok. 25%.

Poza heroicznym męstwem żołnierzy AK, musimy pamiętać o kobietach i dzieciach, które w równym stopniu stanęły na pierwszej linii walk. Kobiety działały nie tylko jako łączniczki, ale również jako pełnoprawni, walczący żołnierze (stanowiły 14% żołnierzy). Dzieci natomiast wykazywały się męstwem i odwagą, którą mało kto w dzisiejszych czasach byłby w stanie się wykazać – w trakcie wymian ognia przemykały po polu walki jako kurierzy i przewodnicy, schodziły do kanałów w których spędzały długie godziny w totalnych ciemnościach. Najmłodszym uczestnikiem Powstania był 10-letni Jerzy Szulc ps. „Tygrys”. Niespotykane bohaterstwo najmłodszych Powstańców uczczono sławnym pomnikiem „Małego Powstańca”.

Tragizm Powstania Warszawskiego dopełnia fakt, iż była to walka młodych ludzi, którzy mieli być przyszłością Narodu Polskiego. 65% Uczestników miało mniej niż 25 lat. Co więcej ledwie 40% z nich do momentu wybuchu Powstania przeszło przeszkolenie bojowe.

Pomimo krwawej klęski Powstańcy zachowali honor i dali naukę przyszłym pokoleniom, byśmy pamiętali jak ważna jest niepodległość, męstwo i hart ducha. Musimy pamiętać o poświęceniu tysięcy zbrojnych i cywili, którzy zaryzykowali wszystkim co mieli, by dać nam lepszą przyszłość.

Cześć i chwała Bohaterom!